środa, 6 listopada 2013

PODUSZKA Z JUTY

Przerwa w blogowaniu była długa, ale nie w szyciu. Po wakacyjnym odpoczynku postawiłam na szorstką, ale uroczą jutę. Oryginalnie służy ona do transportu kawy z dalekiej Ugandy. Pod postacią poszewki na poduszkę jest bardzo jesienna i klimatyczna. Z tyłu tym razem zdecydowałam się na kryty zamek. W ostatnie pochmurne i deszczowe dni nie mam ochoty wychylać nosa za drzwi i najchętniej spędziłabym je w łóżku w otoczeniu moich poduszek. Oczywiście w towarzystwie kota.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz